CZYTASZ = KOMENTUJESZ!!!!!!

sobota, 30 maja 2015

66. Where he is?!




Hej kochani.. !!
Patrzcie daje rade pisać!! :*
Tylko muszą być spełniane warunki!! :D

Objaśnienie: 
J: - ja (Nathalie),
N: - Niall, 
V: - Viktor.
____________________________

N: Jak było dzisiaj w pracy? - zapytał gdy siedzieliśmy już w salonie.
J: Duży ruch dzisiaj był w restauracji, ale nie miałam problemu by wszystko ogarnąć. - w jego oczach dostrzegłam że nie oto chodziło. Chłopak bał sie tego całego polowania. Oni polują na Nialla, a ja na nich! - Teraz przez kilka dni zapewne będziesz bezpieczniejszy.. Powoli kończą sie Billowi ludzie.. - zaśmiałam sie, to był pocieszający fakt, że ja jedna niszczę wielką armie.
N: Czyli że mogę spotkać sie z przyjaciółmi?
- nadzieja przepełniała jego głos.
J: Nie. - powiedziałam stanowczo. - Wspominałam Ci kiedyś że to nie jest dobre! - 

dlaczego on nie może pojąc, że pomimo tego i tak jest niebezpiecznie?! Zdenerwował mnie, moje nerwy wzbiły sie na wyższy poziom.
N: Zrozum że muszę mieć jakiś kontakt z nimi.. Nie widziałem ich jakieś dwa miesiące - powiedział cicho.

http://24.media.tumblr.com/ae4a2c0fc02db0be3b43f32d62880b53/tumblr_mzpkq9b6zV1rkht2vo1_250.gifJ: Wiesz jakie jest moje zdanie i nie chce rozmawiać już na ten temat! - podniosłam sie z miejsca i poszłam do swojego biura. I wpatrywałam sie w zgaszony komputer, odpaliłam go po jakimś czasie i sprawdzałam system Billa. Nienawidzę go za to co mi robi!! Co robi Niallowi!! Odpuściłam sobie to, nie miałam sił na szpiegowanie go. Zabrałam sie za załatwianie spraw związanych z restauracją. Wzięłam telefon i wyszłam z biura zamykając go.
J: Viktor! - powiedziałam od razu
V: Szefie?
J: Trzeba zamówić do kuchni jakiś nowy sprzęt?
V: Wiesz.. Mogłabyś zamówić mi nowe noże.. - zaproponował.
J: A nie zamawiałam ci nowych jakoś dwa, trzy miesiące temu? - rozmawiając z nim łaziłam po domu. Nialla nigdzie nie widziałam.
V: Taak..
J: Wiesz, że każdy szanujący sie kucharz używa przez całe życie jednych noży? - zaśmiałam sie
V: Wiem i na szczęście nie gotuje w twojej restauracji.. - on też sie zaśmiał
J: A teraz na poważnie.. - zajrzałam do sypialni blondyna, nie było go tam..
V: Jutro mamy ważnego gościa, pamiętasz?
J: Ta. - mruknęłam, gdzie jest ten chłopak?!
V: Wiec pewnie spędzisz w kuchni cały dzień..
J: Viktor zajmij sie wszystkim.. Zamów wszystko co potrzeba, ustal menu, a jak nie będziesz czegoś wiedział to dzwoń.. - powiedziałam szybko. Nigdzie nie mogłam znaleźć Nialla. Weszłam z powrotem do biura i włączyłam monitoring.
V: Sam? - zapytał zdziwiony, zaskoczony i przerażony.. W kuchni go nie ma, w salonie pusto.. Włączyłam ekran z ogrodu i już wiem gdzie on jest. Odetchnęłam.. - Nath.. - upominał sie
J: Dobra.. Mogę ci pomóc, co bierzesz na siebie? - usiadłam już o wiele spokojniejsza na fotelu i wpatrywałam sie w ekran monitora. Niall wydawał sie przygnębiony, smutny.. Schował twarz w dłonie, moje serce mięknie, ale nie mogę pozwolić mu na spotkanie sie z przyjaciółmi bez żadnej ochrony. Bill na pewno będzie o tym wiedział zanim on w ogóle pomyśli o swoim bezpieczeństwie.
V: Słuchasz mnie?


J: Vik przepraszam.. - oparłam głowę o dłoń.
V: Wybaczam.. Zrób menu, a jak będziesz wiedzieć jakie składniki, daj mi znać..
J: Czekaj na wiadomość.. - rozłączyłam sie i rzuciłam telefon na biurko. Dlaczego tak bardzo przejmuje sie tym chłopakiem?! Mogłabym pójść do niego, pocieszyć, przytulic, ale nie potrafię. Nie umiem pokazywać swoich emocji, życie nauczyło mnie, że to ściąga tylko same krzywdy, więc nie robię tego. On sam wpakował sie w to bagno! A mógł żyć swoim własnym życiem! A ja.. Ja bym mogla z czasem bez żadnych słabych stron rozprawić sie z armią Billa..
By zapomnieć o tym zabrałam sie za rozpisywanie menu. Wykwintne dania dobierałam z pasją, uwielbiałam to. Zapominałam przy tym o wszystkim, cały świat znikał! Kilka godzin później Vik dostał listę potrzebnych rzeczy i produktów. - Wysłałam ci już wszystko łącznie z menu.. - powiedziałam gdy tylko odebrał.
V: Szybko Ci poszło. Zabieram sie do roboty..
J: Do jutra..
V: A Nath.. - zatrzymał mnie - Jesteś świetną szefową..
J: Dzięki.. - mruknęłam
V: Człowiekiem też. - dodał
J: Na razie.. - rozłączyłam sie i zeszłam do kuchni po wodę. Jest już po 10pm. więc trzeba iść spać.. Szybko przebrałam sie w piżamkę i położyłam we własnym łóżku, dzisiaj samotna noc, bez Nialla, bez tulenia sie do niego. On musi w końcu zrozumieć powagę sytuacji.. Kolejne dni były prawie takie same, Niall sie nie odzywał, prawie wcale go nie widywałam. W restauracji nie mogłam przestać o nim myśleć. To było koszmarne! Tak bardzo jak chciałam go wyrzucić z głowy, tak mocno on tam siedział. Uzależniłam sie od jego osoby, a to w moim przypadku nie jest dozwolone.. Weszłam do domu i od razu poszłam do swojej sypialni. blondyna nie słyszałam i nawet nie wiem co może robić. Wzięłam szybki, orzeźwiający prysznic, ubrałam się i związując włosy w koka powędrowałam do kuchni. Zaparzyłam sobie kawę i wsłuchiwałam się w przerażającą cisze.. Jest zdecydowanie za cicho, muszę go znaleźć. Pierwsze co sprawdziłam to jego sypialnie, a z niej jego łazienkę, pusto! Przeszłam do biura i sprawdziłam na kamerach, każdy możliwy kont pałacu obejrzałam. Nialla nie ma!! Zniknął! Wzięłam telefon i wybierałam już do niego numer, gdy zauważyłam, ze frontowe drzwi się otwierają..

...
_____________________
Myślę że jest okay.. Blog pomimo mojego braku czasu działa.. :D 
I jakoś tak myślę że 10 komów będzie w porządku!!!!
CZYTASZ = KOMENTUJESZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!




Naat

13 komentarzy:

  1. Naat ty ty.. Napisałaś kolejny cudowny rozdział*-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Mega ♥ jak wszystkie zresztą ...czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  3. Mega uwielbiam to ff zdecydowanie najlepsze jakie do tej pory czytałam ♡♡♡ :***/Zosia

    OdpowiedzUsuń
  4. WOW superr!! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Brak mi słów!! *---*/A

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze... Dobra jesteś... :D czekam na kolejny... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny ! ❤

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest cudowne :* <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest super i czekam na nexta <3 Jula

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie! Nie w takim momencie! Boże ja mam nadzieje że to Niall wszedł przez te drzwi a nie np. Bill czekam na nexta ♥♥

    OdpowiedzUsuń