CZYTASZ = KOMENTUJESZ!!!!!!

czwartek, 30 lipca 2015

94. Will She agree?!

Hejo :*
Wielkimi krokami zbliżamy się do.. Właśnie do czego!! Znając mnie to jeszcze bedzie sporo rozdziałów!! Ale nie wiem tylko czy wy tego chcecie!?

Objaśnienie:
J: - ja ( Niall ),
N: - Nathalie,
V: Viktor,
Lou: - Louis,
C: - Carl.

Przypomnienie: Midnight Memories - restauracja Nathalie
______________________

*Wciąż oczami Nialla*
N: A co Ty tu robisz? - zapytała zaskoczona stając koło nas.
V: To już was nie mogę odwiedzić? - zapytał z udawanym oburzeniem.
N: Jasne że możesz, ale ja mam sprawę do załatwienia.
V: Nic nie szkodzi.. - uśmiechnął się - A Nath, zmieniłaś coś w wyglądzie? Nie wiem, jakiś inny makijaż? Wyglądasz inaczej, twoje poliki nigdy nie były lekko różowe.. - zauważył zmiany
J: To z miłości Vik, z miłości.. - zaśmialiśmy się.
N: Wariaty, na razie. - zostawiła nas, a my skierowaliśmy się do salonu.
V: Więc, jaki masz plan?

J: Musisz mi dokładnie powiedzieć do jakiej restauracji ona wtedy odzie, co robi, jak się zachowuje tego dnia.. Dosłownie wszystko. - chłopak spojrzał na mnie zaciekawiony, sam jeszcze nie wiem jaki mam plan, ale musi sie udać.
V: Czeka nas dłuższa rozmowa.. - zaśmiał sie i usiadł wygodniej. Zaczął opowiadać mi o tym szczególnym dniu, Nathalie chodzi do swojej własnej konkurencji i myśli.. Tak, myśli nad swoim życiem, nad minionym rokiem i co w jej życiu uległo zmianie. Teraz będzie miała wiele myślenia! Po godzinie na stoliku przed nami było już kilka pustych butelek po piwie. Nasz temat zszedł na inny, bardziej luźny.
J: Ale wracając.. Musisz mi pomóc w Midnight Memories, trzeba zaprosić gości, nie wiem, masz może jakieś kontakty do jej znajomych? - zaciekawiłem sie.
V: Tak, patrzysz właśnie na niego.. - zmarszczyłem czoło, nie zrozumiałem go za bardzo - ..Chodzi mi o to że Nathalie nie ma znajomych, ona jest sama, ma tylko restauracje, mnie i od niedawna Ciebie. - wyjaśnił.

J: Żadnej rodziny? - zdziwiłem się, musi kogoś mieć.
V: Nie, jest sama jak palec jeśli chodź o rodzinę, zawsze była.. - przyznał ze smutkiem - Dlatego ona taka jest, nie przywiązuje się do ludzi, nie pozwala przebywać w swoim towarzystwie, ale Ty ja zmieniasz. Sprawiłeś że ona zaczęła się uśmiechać, jest szczęśliwa i widzę że jesteś dla niej kimś ważnym, więc jeśli ją zranisz, zabije Cie! - zagroził
J: Myślisz że jakbym miał ją skrzywdzić, planował bym to co planuje zrobić?! - chłopak pokiwał głową na 'nie' - Nie musisz się o to martwić, ale gości musimy mieć. Zaproś wszystkich z jej otoczenia, a ja zaproszę swoich znajomych.. - zarządziłem. - Tylko tajemnica. - powiedziałem ciszej gdy usłyszałem że drzwi sie otwierają. Po chwili pokazała się śliczna brunetka. Patrzała na nas wielkimi oczami, i na puste butelki koło nas.
N: Czyli zostajesz na noc? - zapytała Vika.
V: Nie jeśli mnie odwieziesz.. - zaśmiał się
N: Zapomnij! - teraz to ja sie zaśmiałem, dziewczyna poszła na górę, zostawiając nas z naszym bałaganem.
J: Chodź pokaże Ci twoją sypialnie.. - zaśmiałem sie i zacząłem zbierać butelki. Brunet pomógł mi posprzątać, zaprowadziłem go do mojej sypialni i podszedłem do szafy. - Chcesz jakiś t-shirt? - zaproponowałem.
V: Jasne i może majty też? - zaśmiał sie.
J: Jeśli chcesz.. - teraz spojrzał na mnie zaskoczony. Podałem mu koszulkę, wziąłem dla siebie bokserki i zacząłem wychodzić.
V: Do jutra.
J: Tak. - zostawiłem go tak i poszedłem do Nathalie. Nie było jej jeszcze w łóżku, usłyszałem że leje się woda w łazience wiec tam poszedłem. Ściągnąłem szybko z siebie ubrania i już miałem wchodzić do niej pod prysznic, kiedy one wyszła z kabiny. - A ja chciałem do Ciebie.. - uśmiechnąłem się do niej, brunetka nawet na mnie nie spojrzała. Zawinęła swoje ciało i wyszła z pomieszczenia. Szybko się wziąłem prysznic i w bieliźnie wyszedłem, nie miałem pojęcia co się jej stało, przecież jeszcze niedawno uśmiechała sie do nas.. - Coś sie stało? - położyłem sie koło niej.
N: Nie. - odpowiedziała krótko.
J: To czemu jesteś taka zła? - dopytywałem dalej.
N: Niall idź spać, jeśli będę miała ochotę to ci powiem. - odwróciła sie do mnie tyłem, niepewnie ale przytuliłem się do jej pleców i zasnąłem z mnóstwem pytań w głowie.. Rano gdy wstałem nie było jej już w łóżku, szybo wykonałem poranne czynności i poszedłem do siebie. Viktora tez nie było, ubrałem sie i wróciłem po swój telefon. Z komórką przy uchu wszedłem do kuchni, rozłączyłem się jednak gdy zauważyłem kartkę od Nathalie. 'Wrócę późno, nie czekaj!' Nie tylko liściki wróciły, oschła Nathalie też, miałem coraz większe wątpliwości co do tego czy się zgodzi, ale nie zamierzam odpuszczać. Zjadłem śniadanie i zacząłem mocno główkować, jak to wszystko zrobię, jak zadać to pytanie by nie było banalne.. Moje rozmyślenia przerwał telefon.
J: Halo? - odebrałem bez patrzenia na ekran.
Lou: Mam, kupiłem taki jak chciałeś.. - usłyszałem niezadowolonego Louisa, od razu się uśmiechnąłem.
J: Dzięki.. Jutro o około 8pm, przyjedź do jej restauracji..
Lou: Na pewno nie! - przerwał mi ze złością.


J: Louis kurwa! - warknąłem na niego - Ja tego chce, a nie ona! Masz przyjechać do lokalu, z pierścionkiem, swoją dziewczyną i macie ładnie wyglądać! - zarządziłem.
Lou: Chcesz żebyśmy byli na tych zaręczynach?! - prychnął
J: Tak, jesteś moim przyjacielem. - powiedziałem już spokojniej.
Lou: Nie spodziewaj się że będę dla niej miły. - westchnął
J: Masz po prostu tam być. - rozłączyłem sie i wykonałem kolejne telefony. Zayn się ucieszył, Liam też, a Hazz..?! On zastanawiał sie tylko kogo ze sobą zabierze.. Przez resztę dnia nie mogłem znaleźć sobie miejsca, łaziłem po pałacu zastanawiając się czy dobrze robię! Późnym wieczorem dopiero sie położyłem, ale już wiem że wszystko jest załatwione, Viktor się postarał i będzie idealnie. Gorzej jak Nath sie nie zgodzi! Usłyszałem jak brunetka wchodzi do sypialni, a zaraz potem weszła do łazienki, przez zaledwie kilkanaście minut tam była i wślizgnęła się pod pościel. - Jak minął Ci dzień? - szepnąłem przytulając ją do siebie.
N: Ciężko, miałeś nie czekać. - zauważyła
J: Nie czekałem. - uśmiechnąłem się. - Jutro będzie lżej?
N: Oby.. - mruknęła i wtuliła się we mnie. Cieszyłem się że wczorajszy humor zniknął.
    Wstałem ze świadomością, że to już dzisiaj. Ubrałem się w zwyczajne dresy i biały podkoszulek i zabierając bluzę wyszedłem z pałacu. Byłem zestresowany, pojechałem do Midnight Memories sprawdzić czy Vik sobie radzi i wywiązuje z obietnicy.
V: Niall? Ty tu? - zobaczył mnie od razu jak wszedłem. Każdy kelner zawieszał balony na ścianach, dekorował lokal w każdym odcieniu niebieskiego.
J: Tak, wiesz dobrze, że to ważny dzień i wszystko musi być idealnie. - spojrzałem nerwowo na wystrój, a jak się jej nie spodoba?!
V: Spokojnie, ale dobrze, że jesteś.. Chodź. - poszedłem za nim do kuchni - Carl? - zawołał jakiegoś kucharza. - Znasz pana Horana? - wskazał na mnie, owy Carl był taki jakby przestraszony.
C: Teraz już tak. - odpowiedział lekko drżącym głosem.
J: Jestem Niall. - uśmiechnąłem się do niego i wyciągnąłem dłoń w jego kierunku.
C: Carl.. - uścisnął ją niepewnie.
V: Carl zarządza dzisiaj w kuchni więc jeśli coś spieprzy będziesz mógł winić jego.. - Vik jest niemożliwy! Teraz to ten kucharz się trząsł.
J: Niee.. - zaprzeczyłem ze śmiechem - Ja będę miał pretensje do Ciebie bo zepsujesz najważniejszy dzień w moim życiu, a Ty co dalej zrobisz, to nie moja sprawa.. Ale to restauracja Nathalie, więc ona ma świetnych kucharzy to nie mamy się o co martwić, prawda? - spojrzałem na Carla.
C: Jasne że nie macie. - uśmiechnął się słabo - .. To jakie ma być danie główne? - zapytał mnie.
J: Najlepsze. - zaśmiałem sie - Nie znam się na tym, ja potrafię tylko naleśniki. - teraz to oni się zaśmieli - Zdam się na was. - wyszliśmy z Vikiem z kuchni.
V: Wiesz już jak to zrobisz? 
...
_______________
I jak?! Ogólnie nie wiem jeszcze jak to będzie i kiedy będzie kolejny post! Na pewno po 16 komach!!!!!!!!!!!!
A jeśli chcecie szybko, to spełniajcie warunek, bo aktualnie mam urlop!
CZYTASZ = KOMENTUJESZ!!!!!!!!!!!!!!




Naat

14 komentarzy:

  1. Cudny ♥ Przeczytam wszystkie rozdziały jakie napiszesz, czy będzie ich mało, czy dużo. ♥ A ile ich jeszcze planujesz? ~Asia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia ile.. :/ Ale na pewno będzie ponad 100 :) xx
      Naat x

      Usuń
  2. Genialny!! Świetny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny!!! Pewnie że masz dalej pisać :D Czekam na nexta ❤Jula

    OdpowiedzUsuń
  4. Mega genialny! Aww.. nie mogę się doczekać next'a!! :3 :D Kocham <333 <3333 Mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze i że powie taaaak! :3 :D Dobra nie wiem co jeszcze, więc do następnego <333333

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko juz tak blisko ♥ cudny i oby Natalie się zgubiła .. moim zdaniem mogłabyś pisać te rozdziały do końca życia, i tak byłyby cudne :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialllllnyyyy ;* liczę, że Nath się zgodzi ;-; ;P / Weraa.xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Cud, miód, malinka ;* ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. super z niecierpliwoscia czekam na nn;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Next! Cudo ;***

    OdpowiedzUsuń