CZYTASZ = KOMENTUJESZ!!!!!!

piątek, 17 lipca 2015

91. My secret plan..

Hej!! xx
Prosze oto napisany 91 rozdział!!! Ciężko pisać jeśli jest się w pracy po 14h, ale napisałam jakoś.. Oby tylko sie spodobał..

Objaśnienie:
J: - ja ( Niall)
N: - Nathalie, 
V: - Viktor.

Przypomnienie: Midnight Memories: restauracja Nath
__________________

*Wciąż oczami Nialla*
J: Nie wiesz może kiedy Nathalie ma taki dobry dzień? - był zdziwiony moim pytaniem
V: Nie znasz jej? Ona takich nie miewa.. - zaśmiał sie.
J: Tak, ale mi chodzi o taki w którym jakby jej życie.. Yym, no wiesz które, nie miało znaczenia. - wyjaśniłem, i chyba zrozumiał bo zaczął sie zastanawiać.
V: Jest taki dzień..
Dokładnie to wypada on za dwa tygodnie.. - uśmiechnął sie, odwzajemniłem to. - Nathalie wtedy odzie do konkurencyjnej restauracji i siedzi tam niemal cały dzień, nic nie robiąc.. - mówiąc to patrzeliśmy na nią, dziewczyna musiała to wyczuć i spojrzała najpierw na mnie, a potem na Vika. Posłała nam niezrozumiałe spojrzenie, jakby niemo pytała czemu sie tak patrzymy.
J: Planuje coś zrobić i potrzebuje twojej pomocy.. Ale musisz mi powiedzieć czy tego dnia Nath jest naprawdę miła, zgadza sie na wszystko i czy jej tu cały dzień nie ma.. - brunet kolejny raz sięgnął do swojej pamięci. Po chwili wiedziałem już wszystko, wtajemniczyłem go w swój plan i wydawał sie być zaskoczony, ale i pełen podziwu.
V: No Niall, szczerze mówiąc nie spodziewałbym sie że ktoś kiedyś odważy sie na to.. - zaśmiał sie. - Dobra, nie chce być odstrzelony, muszę wracać do pracy, a Ty zabierz ją już stad.. - skinąłem głową i z uśmiechem zacząłem odchodzić. - Bawcie sie dobrze! - krzyknął za mną. Zaśmiałem sie sam do siebie i podszedłem do mojej piękności.
N: Co byś chciał? - uśmiechnęła sie, jej uśmiech jest taki inny niż jeszcze wczoraj..

J: Ciebie. - dziewczyna lekko sie zaróżowiła, to nowość. - Chodźmy już. - nie odpowiadając mi, spojrzała na zegarek, zrobiłem to samo i wskazywał już 4pm. Ściągnęła swój fartuch i skierowaliśmy sie w stronę wyjścia. - Rządzisz Vik! - powiedziała mu gdy sie z nim mijaliśmy. Ten tylko sie uśmiechnął.. Kilkanaście minut później byliśmy w pałacu, Nathalie zniknęła w sypialni a ja postanowiłem zrobić dla niej małą niespodziankę. Znalazłem w łazience w szafce mnóstwo świeczek i poustawiałem je dosłownie wszędzie. Odkręciłem kurki z wodą i nalałem do wanny pachnących płynów. Atmosfera robiła sie niesamowicie romantyczna w łazience, pachnące świeczki, gorąca woda z pianą.. Spodoba jej sie. - Nath?!! - zawołałem gdy nie zauważyłem jej w sypialni.
N: Co? - krzyknęła z dołu.
J: Możesz przyjść? - czemu na mojej twarzy pojawił sie cwaniacki uśmiech gdy przyszła?! Podszedłem do niej zdecydowanym krokiem i zacząłem ściągać z niej koszule. Stała w bezruchu pozwalając mi na to. Ściągając z niej ubrania składałem od czasu do czasu drobne pocałunki na jej ciele, rozebrałem ją do bielizny i spojrzałem prosto w oczy. - Zamknij oczy. - poprosiłem
N: Po co? - zdziwiła sie.
J: Po prostu je zamknij.. - uśmiechnąłem sie i ująłem jej dłoń. - Teraz będę Cię prowadził, więc nie podglądaj. - ścisnąłem mocniej jej rękę i pociągnąłem do łazienki, co chwile odwracałem sie do niej i patrzałem czy nie aby na pewno nie podgląda. Stanęliśmy na środku tego pachnącego raju, ustawiłem ją tak, żeby stała przodem do wanny, a sam stanąłem za nią, nie puszczając jej dłoni. - Możesz otworzyć.. - szepnąłem jej na ucho, dziewczyna zrobiła to i z delikatnym uśmiechem rozglądała sie po pomieszczeniu.
N: Zostajesz ze mną? - odwróciła się powoli w moją stronę. Nie spodziewałem się takiego pytania.
J: Chciałbym, ale nie.. - położyłem dłoń na jej policzku - ..Przyda Ci się trochę relaksu. - cmoknąłem jej usta i wyszedłem. Musze zaplanować wszystko, mam niecałe dwa tygodnie a jeszcze nie wiem jak to zrobić! Wziąłem telefon i wybrałem numer do Viktora. - Pomożesz mi? - spytałem gdy tylko odebrał.
V: Osobie która w końcu uszczęśliwia moją Nath, zawsze! - zaśmiał się
J: Twoją?! - zmarszczyłem do siebie brwi - To moja Nathalie. - zawtórowałem mu.
V: Tak wiem.. O co chodzi?
J: Przygotujesz Midnight Memories na ten wieczór?
V: Jasne, podasz mi tylko szczegóły, takie jak ilość gości i godzina. - uśmiechnąłem się.
J: W porządku, ale spotkamy sie w pałacu, dam Ci znać kiedy. - usiadłem w swojej sypialni i odpaliłem komputer.
V: Dobra, do zobaczenia.. - rozłączyliśmy się i zająłem się szukaniem tego małego przedmiotu. Musze jakoś przekonać Nath żebym mógł to załatwić, spotkać się z chłopakami. Jednak świadomość że może odmówić, jest przerażająca. Nie wiem co wtedy z sobą zrobię, ale jestem pewny że chce ją o to poprosić.. Po jakiś dwóch godzinach wróciłem do jej sypialni, słyszałem suszarkę do włosów, więc już kończy. Ułożyłem sie na łóżku i wpatrywałem sie niecierpliwie w drzwi od łazienki. Po jakiś 15 minutach otworzyły sie i wyszła z nich Nathalie w majteczkach i koszulce. Wyglądała tak świeżo i pociągająco!
N: To było bardzo miłe z twojej strony.. - uśmiechnęła się i położyła się koło mnie. Głowę ułożyła na moim ramieniu i wpatrywała się w sufit. Zmieniłem jednak swoja pozycję i znalazłem się nad nią.


J: To dla mnie czysta przyjemność.. - zachichotała, schyliłem się i złączyłem nasze wargi w jedność. Nie czułem odrzucenia, oddała go niemal od razu kładąc swoją małą dłoń na moim policzku. Zjechałem z całusami na jej szyję, obcałowywałem linie szczęki, płatek ucha i widziałem ten dreszcz który przeszedł przez jej ciało. Przeszedłem z pocałunkami na drugą stronę i pokonałem tą samą ścieżkę, kolejny dreszcz! Byłem zadowolony że tak na nią działam!
N: Musisz mi to robić? - przekręciła nas tak że leżałem na plecach a ona siedziała ma moim podbrzuszu.
J: Ale co? - zaśmiałem się i przejechałem palcem po jej nagim udzie.
N: Niall przestań.. - jej melodyjny głos to taka rzadkość w tym domu. Zbliżyła sie do mojej twarzy i połączyła nasze usta, jej delikatne dłonie raz były na policzkach a raz na torsie.. Naszą długą namiętność przerwał jej telefon, westchnęła i odsunęła się ode mnie. Sięgnęła komórkę nie schodząc z mojego ciała i odebrała patrząc na mnie. - Tak?
...
_______________________
Cieszycie się że Nath w końcu otwarcie kocha Nialla? I co najważniejsze, pokazuje mu to?! Myślicie że mogą wrócić jeszcze relacje takie jak między nimi były?
Komentujcie!!!!!!!! 20 komów i kolejny rozdział!!!!!!!! A że weekend już jutro to postarajcie się żebym w niedziele coś jeszcze dodała bo w tygodniu będzie ciężko!!.. :/
CZYTASZ = KOMENTUJESZ!!!!!!!!!!!!!!!!




Naat

21 komentarzy:

  1. Nareszcie okazuje uczucia !!! Ja się mega cieszę. .. i czuje ze Niall chce poprosić ją o rękę ♥ czy zgadlam ;*** rozdział mega, masz wieki talent ze w tak krótki czas piszesz coś tak boskiego ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialny! :* Nath nareszcie okazuje uczucia względem Niall'a. ♥ Mam nadzieję, że już zawsze takie relacje między nimi będą ♥♡♥
    Asia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nareszcie! Wreszcie się doczekałam! Kocham! Teraz to jest jeszcze lepsze niż wcześniej :P ;* czekam na nn ;) /Weraa.xx

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest super! Czekam na next ;) Paula

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny *-* Czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  6. super z niecierplkiwoscia czekam na nn;) mam nadzieje ze nie powroca ale pewno powroca dra dobra Nialla:(((

    OdpowiedzUsuń
  7. Dodaj kolejny! / Asia

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę głupie te wymuszane kom :/ Marta

    OdpowiedzUsuń
  9. Chce kolejny ;) Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  10. Nail niech ta niespodzianka będzie cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Naill cudny Sisi

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowny!!! Jestem ciekawa tej niespodzianki i kto dzwoni do Nath :) ❤Jula

    OdpowiedzUsuń
  13. chce więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak, tak, tak. To jest teraz takie słodkie. Juz nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału ����

    OdpowiedzUsuń
  15. Liczę, że nn będzie +18 <3

    OdpowiedzUsuń