CZYTASZ = KOMENTUJESZ!!!!!!

niedziela, 27 września 2015

105. Happy time..

Hejka!!
Warunek nie spełniony, ale dodaj rozdział, bo pewnie w tygodniu nie będzie czasu.. :/
A i myślę, że FanFiction zmierza ku końcowi.. :*

Objaśnienie:
J: - ja (Nathalie),
N: - Niall,
Z: - Zayn, 
V: - Viktor.

Przypomnienie: Midnight Memories - restauracja Nathalie.
__________________

J: Na przykład? - położyliśmy się na łóżku.
N: Na przykład wygłupiać się, chodzić razem na spacery, jeść razem romantyczne kolacje, przeżywać takie chwile że gdy będziemy opowiadać to przyjaciele będą zazdrościć.. - rozkręcał się.
J: Ja nie mam przyjaciół.. A Vik, on nawet dziewczyny nie ma.. - zaśmiałam się, blondasek mi zawtórował.
N: Ale najpierw chce cieszyć się twoją obecnością.. - położył się przodem do mnie. Dotknął delikatnie dłonią mojego polika i głaskał go kciukiem. Powodował, że przez moje ciało przechodziły rozkoszne mrowienia. - Tak bardzo Cię kocham..
- szepnął. Nie odpowiedziałam mu, przybliżyłam się i cmoknęłam go w usta, mój buziak przerodził się w delikatny, pełny namiętności pocałunek.. Z każdym kolejnym muskaniem miałam ochotę na więcej, pragnęłam go bardziej, uzależniałam się bez końca. Teraz wiem, że ta moja przerwa w życiu, była wielkim błędem, brakowało mi go jak cholera, jak ja mogłam pozwolić na takie rozstanie. Aż dziwne że nie przestał mnie kochać.. Przekręciłam nas tak, że Nialler leżał na plecach, a ja siedziałam na nim okrakiem. Nasze usta dalej tańczyły w namiętności. Podwinęłam jego koszulkę i dłońmi błądziłam po jego torsie. Czułam jak drży! Podobał mi się ten stan, i wpadłam na genialny pomysł.. Ściągnęłam z niego t-shirt i zjechałam z pocałunkami na szyję, potem obojczyki i tors. Moje ręce jeździły po żebrach blondyna.
J: Too.. - zaczęłam z buziakami wracać do jego ust - ..Na co masz najpierw ochotę? - zawisłam nad nim i patrzałam mu prosto w oczy. Horan był jakby zagubiony, rozpalony.
N: Na.. na.. - nie mógł wydusić słowa - ..Na Ciebie. - upił sie w moje usta, odwzajemniłam od razu, ale po chwili znów sie odsunęłam.
J: Nie dobrze, ja mam ochotę na coś do jedzenia. - stwierdziłam i zeszłam z niego. Poprawiłam zalotnie włosy i zaczęłam wychodzić z sypialni. Byłam z siebie zadowolona, droczę sie z nim i nie zamierzam tak szybko przestać. Weszłam do kuchni i zajrzałam do lodówki, mam ochotę na..
N: Może moje naleśniki? - jakby czytał mi w myślach i dokończył za mnie zdanie. On jest idealny pod każdym względem! 

J: Idealnie.. Zawołaj Kotku jak zrobisz.. - zaśmiałam sie i mijając się z nim dałam mu całusa w polik. To że tak świetnie się bawię z Niallem, nie znaczy że nie pamiętam o niebezpieczeństwie, Bill wysłał kolejną armie na mnie, a ja nie mam jak tego rozwiązać. Horan mnie szybko nie wypości! Znalazłam sie w biurze i odpaliłam komputer, gdy zobaczyłam co Bill pisał do Sokołów, rosyjskich morderców, i innych gangsterów, przeraziłam się. Zginę szybciej niż myślę! To co było wcześniej to tylko bitwy, teraz będzie wojna! Jeśli Bill nie zniknie z tego świata w najbliższych dniach, będzie po nas.. Wpatrywałam sie w te wszystkie wiadomości, maile, nawet nie zauważyłam że dzwoni mój telefon. - Halo? - odebrałam po czasie.
Z: W końcu.. Jak się trzymasz? - jego głos nie świadczył o tym, że chce pogadać o moich odczuciach.
J: Co się dzieje? - zmieniłam od razu temat
Z: pamiętasz tą kuzynkę Nialla? - skinęłam sama do siebie głową - Okazuje się że jednak taka święta nie jest, co prawda to rodzina naszego Horana, ale miała kiedyś kontakt z Maxem, a on jest pracownikiem innego gangstera, który pracuje dla Billa.
J: Wiedziałam kurwa, że coś z nią nie tak! - przerwałam mu - A to Styles ją znalazł.. - westchnęłam
Z: Tak, ale Hazz nic o tym nie wie.. Co zamierzasz?
J: Przychodzi mi do głowy tylko likwidacja, ale to kuzynka Nialla.. Może.. ymm.. - myśl, szybko! - Może niech Harry ją odwoła, żeby zniknęła, wyparowała. Tak będzie najlepiej, a ja nie musiała zabijać rodziny twojego przyjaciela. - to musiało być najlepsze rozwiązanie.
Z: Niech i tak będzie. - rozłączył się, odłożyłam telefon i odwróciłam się do drzwi. Niall stał w nich i patrzał na mnie ze smutkiem w oczach.
J: Niall.. - szepnęłam, chłopak bez słowa wyszedł, poderwałam sie z miejsca i pobiegłam za nim. - Niall. - wołałam, ale on nie reagował - Horan! Do cholery! - wrzasnęłam, zatrzymał sie i spojrzał na mnie. - Słyszałeś że nie chce jej skrzywdzić. - tłumaczyłam.
N: Słyszałem. - powiedział krótko i znów zaczął ode mnie odchodzić. Znaleźliśmy się w salonie, usiadłam blisko niego i wpatrywałam sie w jego twarz. Musi zrozumieć! - Wiesz co jest w tym wszystkim najgorsze? - odezwał się po kilku minutach i spojrzał na mnie, w ciszy pokiwałam głową na 'nie'. - To, że nie wiesz komu możesz ufać, okazuje się że nawet rodzina ma interes w tym, że możesz zginąć. - jego głos cichł, łamał się z każdym słowem. Usiadłam mu na kolanach i spojrzałam prosto w jego oczy.
J: Wiem jak to jest. Żyłam tak od samego początku, a teraz mam Ciebie.. Zmieniłeś moje życie, dziękuje Ci za to. Przysięgam Ci że nikt Cię nie skrzywdzi. - zapewniłam go, złapałam jego poliki i pocałowałam czule.
N: Chodź, naleśniki stygną.. - zmienił temat, zeszłam z niego i trzymając się za ręce przeszliśmy do jadalni. Blondyn ustawił nasze talerze na przeciwko siebie, a przez to będzie dzieliło nas jakieś półtora metra, to zdecydowanie za dużo. Przestawiłam swój posiłek obok niego i zaczęłam jeść. Takie jakie je zapamiętałam..
    Kolejne dni?! Były niesamowite, Paula Jonson zniknęła, na szczęście się posłuchała! Ja i Niall, żyliśmy tak beztrosko jak jeszcze nigdy, nawet zaczęła mnie kręcić myśl, że za niedługo będzie moim mężem.
J: Niall, pojedziemy dzisiaj do Midnight Memories? - spojrzałam na chłopaka który właśnie zakładał swoją koszulę. To była cudowna noc!

http://img1.stylowi.pl//images/items/o/201304/stylowi_pl_inne_6391647.gif 

N: Możemy.. - złapał mnie za dłonie i przyciągnął do siebie. Zamknął mnie w szczelnym uścisku i nie zapowiadało się żeby puścił. - Kocham Cię i nawet nie wiesz jak sie cieszę że Cię mam. - szeptał do mojego ucha.
J: Ja też się ciesze, że mnie masz.. - zaśmialiśmy się i ściągnęłam jego koszulę i ubrałam się w swoje ubrania. Pojechaliśmy bez śniadania, w końcu to moja restauracja, tam zjemy. Z resztą nie było mnie tak ponad półtora miesiąca, wiem, że Vik sobie radzi, ale i tak przyda mi się z powrotem pomoc. - Oni wszyscy myślą że nie żyje.. Powiemy im, że byłam ciężko chora i musiałam wyjechać z kraju, dobrze? - spojrzałam na narzeczonego kiedy szliśmy już przez parking. Blondyn skinął głową i po chwili byliśmy już w środku. Jeszcze mało gości, się nie dziwie, jest przedpołudnie. - Możesz iść na kuchnie, ja idę do biura.. - cmoknęłam go i poszłam. Oby Viktor był w środku.
V: Nie mam teraz czasu, musisz poradzić sobie sam Carl.. - nawet na mnie nie spojrzał gdy to mówił, ale to też o czymś świadczy. Ma prawą rękę, zmienia się we mnie..
J: Jednak przyzwyczaiłeś się do mojego fotela.. - stwierdziłam i skrzyżowałam ręce na piersi. Brunet spojrzał na mnie z niedowierzaniem, wydawało się jakby nie oddychał..
V: Nathalie? 

...
________________

I jak?! Dłuższy co?! C; 
Oby się tylko spodobał! I żeby było 15 komów tym razem!!!!
CZYTASZ = KOMENTUJESZ!!!!!!!!!!!!!!!!!




Naat

17 komentarzy:

  1. Koniec? Nieeeee! Kocham to ff! Moja jedyna prośba, to aby był happy end C: rozdział jest booski :* ;) <3 /Weraa.xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Chcę kolejny i kolejny rozdział *,*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow wow wow superrrrrr no normalnie :') no to czekam na nexta ❤Jula

    OdpowiedzUsuń
  4. matko matko matko ❤ swietny naprawde ... nie wyobrazam sobie ze skonczysz pisac :( ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie skończe.. Pewnie będę pisać coś innego.. :*
      A to FF po prostu powoli idzie ku końcowi, podejrzewam że będzie jeszcze troche tych rozdziałów :)
      Naat x

      Usuń
  5. Wow :) Szkoda że tak krótko to było genialne ♡♡

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepszy!!! :* ♥ ~Asia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie moge sie doczekać next'a!! :D Rozdział cudo, Niall i Nathalie są tacy słodcy :3 Uwielbiam <3333 <33333 <333 Mam nadzieje, że uda jej sie zabić tego Bill'a :P Niecierpie go :/
    Nie przeżyje jeśli zakończysz tego bloga :( Tak sie z nim zżyłam :* Kocham <33333 I czekam z niecierpliwością na next'a :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozdział super! Pisz next'a :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeju!!! Jesteś cudowna!!! Nie mozesz skończyć! Co ja wtedy bede czytac?! Jesteś naprawdę wspaniała!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam pytanie znasz jeszcze jakieś fajne FF??? :) Jak tak to czekam :* Ale to genialne ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy jak skończysz to opowiadanie, to planujesz zacząć coś nowego z Niall'em? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowite! W ciągu kilku dni przeczytałam twoje opowiadanie. Piszesz tak.... No aż brak mi słów. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulacje zostałaś nominowana do Liebster Awards
    http://diaries-memories-zayn-malik-ff.blogspot.com/p/blog-page.html

    Pytania znajdziesz w zakładce Liebster Awards

    OdpowiedzUsuń